Crowdfunding 101: Analiza platform finansowania społecznościowego

Crowdfunding 101: Analiza platform finansowania społecznościowego

Wybór platformy dla swojej zbiórki na pozór nie ma większego znaczenia. Między wszystkimi istnieją jednak istotne różnice – poza oczywistymi, jak prowizja czy dostępny model, ważnym jest, by zwrócić uwagę na ilość użytkowników, statystyki udanych kampanii, wszelkie usługi dodatkowe oraz zasięg. Dziś skupię się na crowdfundingu opartym o nagrody, a poza polskimi platformami, dorzucę tu dwie największe platformy zagraniczne. 

Kiedy wybrać polską, a kiedy zagraniczną platformę? Krótką analizę znajdziecie na końcu tekstu. 

 

1. PolakPotrafi 

Prowizja: 7,4% kwoty zebranej + 2,5% bramki płatności 
Dostępne modele: wszystko albo nic 
Dodatkowe usługi: landing page na PolakPotrafi, Brand24 
Region: Polska (możliwość utworzenia kampanii w języku angielskim) 
 
Najstarsza polska platforma finansowania społecznościowego, a co za tym idzie – największa pod względem ilości użytkowników. PolakPotrafi jest platformą ogólną, co oznacza, że możemy wystartować tam zbiórki o każdym możliwym charakterze – od kreatywnych projektów artystycznych, po skomplikowane technologiczne gadżety.  
Istotna jest możliwość utworzenia kampanii w języku angielskim, co pozwoli zwiększyć ewentualny zasięg również wśród osób obcojęzycznych. Wiadomo – zagraniczne wpłaty łatwiej będzie uzyskać na platformach ze światowym zasięgiem, ale dobrze jest mieć taką ewentualność. 
Tworząc kampanię warto napisać do obsługi, prosząc o udostępnienie możliwości tworzenia landing page. Tak, trzeba napisać do obsługi – opcja ta nie jest dostępna bezpośrednio w profilu. Landing pozwala zbierać leady i promować kampanie dużo wcześniej, jeszcze przed jej startem. Takie małe wsparcie w pre-launch’u. Szkoda tylko, że mało nagłośnione przez platformę, bo narzędzie warte wykorzystania i unikatowe. Sam mailing musimy jednak wykonać sami. 
Poza możliwością zbierania leadów, PolakPotrafi oferuje usługę Brand24, co również znacząco poprawić może naszą widoczność w sieci. 
PolakPotrafi jest świetną platformą do finansowania projektów kreatywnych i artystycznych, w szczególności takich jak filmy, książki, muzyka oraz duże wydarzenia kulturalne. 
Minusem dla wielu będzie dostępność jednego tylko modelu zbiórek – wszystko albo nic, czyli wymóg uzyskania co najmniej 100% zakładanego budżetu w celu otrzymania wsparcia. 
 

2. Wspieram.to 

Prowizja: 8,5% zebranej kwoty w modelu wszystko albo nic lub 9,5% zebranej kwoty w modelu bierzesz, ile zbierzesz,
do każdej kwoty doliczane 2,5% bramki płatności 
Dostępne modele: Freshmail, Brand24 
Dodatkowe usługi: wszystko albo nic, bierzesz, ile zbierzesz 
Region: Polska (możliwość utworzenia kampanii w języku angielskim) 
 
Wspieram.to idzie jak burza i trzeba im to oddać. Choć ma najwyższą prowizję spośród topowych platform, to ma też świetnie wyglądające statystyki udanych kampanii. Powód? Design przypominający Kickstartera, czytelny interfejs i pewna… cóż, świeżość. Wspieram.to nie pozostaje również znacząco z tyłu, jeśli chodzi o społeczność. Platforma ma liczną i bardzo aktywną rzeszę backersów, co wyraźnie widać po ilości fundowanych tam każdego miesiąca projektów oraz po kwotach, jakie są tam zbierane. 
Tak, pod tym względem Wspieram.to rysuje się bardzo dobrze. Sukces wynika prawdopodobnie z bardzo przystępnej formy platformy i jasnej, klarownej szaty graficznej. W ostatnim czasie finansuje się tam coraz więcej projektów, na coraz to większe kwoty – i notujemy tu tendencję wzrostową. Wspieram.to bardzo szybko nadrobiło kilkuletnią stratę do konkurencji, stając się dziś jedną z największych platform w Polsce (zobacz szczegółowe dane). 
Wspieram.to od niedawna oferuje dwa modele zbiórek, a to oznacza, że to po naszej stronie leży wybór, czy chcemy uzyskać jakiekolwiek wsparcie, czy do zrealizowania projektu potrzebne jest nam minimalne 100%. 
Z usług dodatkowych warto wspomnieć o Brand24, którą oczywiście mamy także na PolakPotrafi (a z samej usługi można również skorzystać w ramach darmowego okresu próbnego). Landingów brak niestety, a przecież jest to narzędzie bardzo przydatne! 
Platforma świetnie radzi sobie z ambitnymi projektami technologicznymi oraz z… grami. Patrząc na ich statystyki i na stronę główną widać to niemal na pierwszy rzut oka. Macie grę? Najprawdopodobniej spotkamy się tutaj. 
Minusem jest stosunkowo duża prowizja… i to naprawdę chyba wszystkie wady. 
 
 

3. OdpalProjekt 

Prowizja: 4,9% zebranej kwoty w modelu wszystko albo nic lub 6,9% zebranej kwoty w modelu bierzesz, ile zbierzesz,
do każdej kwoty doliczane 2,5% bramki płatności 
Dostępne modele: wszystko albo nic, bierzesz, ile zbierzesz 
Dodatkowe usługi:  
Region: Polska (możliwość utworzenia kampanii w języku angielskim) 
 
OdpalProjekt jest takim mniejszym projektem Beesfundu i niejako próbą powalczenia o rynek crowdfundingu bazującego na nagrodach. Znacznie mniejsza platforma, która początkowo zachwycała świeżością, ale chyba jednak rozwijała się odrobinę zbyt wolno.  
Na plus zaliczyć można niskie prowizje i dwa modele zbiórek – do niedawna tylko OdpalProjekt miał je w swojej ofercie.  
Patrząc na statystyki projektów, ponad 96% stanowią te w modelu “bierzesz, ile zbierzesz”. Sama jednak ilość maksymalnie zebranych pieniędzy nie powala – w szczególności na tle dwóch wcześniej opisanych platform. 
Dużo wspólnego ma to ze społecznością. To właśnie niska świadomość rynku powoduje, że jest ona mniej aktywna, mniej jest projektodawców, a w konsekwencji – jest po prostu mała. Z naszych danych wynika, że niekiedy jest to wręcz powód nieudanych kampanii, gdyż ludzie nie przepadają za logowaniem się na kolejną platformę, lub szkoda im na to czasu. 
OdpalProjekt nie oferuje usług dodatkowych, za to ma całkiem przyjemną dla oka szatę graficzną. 
 
 

4. Zagramw.to 

Prowizja: ujawniana tylko projektodawcom 
Dostępne modele: wszystko albo nic 
Dodatkowe usługi: wsparcie marketingowe oraz techniczne 
Region: Polska  
 
Najmłodszy w składzie i jedyny nieogólny gracz. Wspominam o niej głównie ze względu na świetne wyczucie rynku. Gry planszowe przeżywają prawdziwy renesans i musiała w końcu powstać platforma im dedykowana.  
Zagramw.to jest tworzona przez fanów gier planszowych oraz osoby bardzo mocno związane ze społecznością planszówek. To powoduje, że startując tam, otrzymujemy ogromny zastrzyk wsparcia marketingowego, rozwojowego oraz technicznego. 
Platforma bardzo ostro podchodzi do publikowania kampanii i startują tam tylko te, które przez założycieli zostaną ocenione pozytywnie – również pod kątem przygotowania. Bliska współpraca z Zagramw.to gwarantuje naprawdę sporą dawkę wiedzy, a społeczność nastawiona na gry planszowe – na szybsze ufundowanie gry. 
Ograniczenia nie kończą się tutaj. Startować mogą wyłącznie “gry bez prądu”, czyli planszówki i wszelkiej maści karcianki. Nie jest to rzecz jasna sprawa zła, co wyraźnie widać w statystykach. 
Twórcy platformy mają również dość popularny kanał na YouTube, co zapewnia dodatkową reklamę. Do tego wsparcie DTP i kontakty. W przypadku gier planszowych warto więc rozważyć Zagramw.to zamiast Wspieram.to – pamiętając, że pod względem wielkości rynku, to ten drugi wygrywa. 
Minusem jest oczywiście stosunkowo niska rozpoznawalność platformy i duże ograniczenia względem projektów. 
 
 

5. Kickstarter 

Prowizja: 5% zebranej kwoty + 3% bramki płatności 
Dostępne modele: wszystko albo nic 
Dodatkowe usługi: – 
Region: świat  
 
Teraz czas wyjść za granicę. Choć na większości z powyższych platform istnieje opcja stworzenia zbiórki w języku angielskim, to jednak ich zasięg jest głównie polski i raczej spodziewałbym się wpłat od zagranicznych mieszkańców naszego kraju. Mając jednak ambicje na zawojowanie rynku zagranicznego, wybrać możemy Kickstartera – najpopularniejszą platformę tego typu na świecie! 
Schody dla nas, Polaków, zaczynają się jednak już teraz – ogólnie polskie zbiórki nie są obsługiwane. W celu startu kampanii musimy więc posiadać zagraniczne konto bankowe, mieć zarejestrowaną w innym kraju firmę (czyli na jedno wychodzi) lub znaleźć kogoś (zza granicy), kto taką zbiórkę z nami poprowadzi. Jest więc trochę kombinacji. 
Plusem jest jednak zasięg, bo wpłaty na Kickstartera pochodzą z całego świata i jest to marka, na której wzorują się niemal wszyscy. 
W kontekście przyjmowanych projektów, Kickstarter jest podobny do Wspieram.to i PolakPotrafi, przy czym nasza kampania, przed oficjalną publikacją, musi zostać przez platformę zatwierdzona. 
Przejdźmy do minusów. Pierwszy, to właśnie zasięg, bo wiąże się z nim również większa konkurencja. Przy każdym projekcie należy więc przeanalizować jego potencjał i nasze możliwości pozyskania zagranicznych ambasadorów – pre-launch za granicą jest trochę trudniejszy niż w Polsce i zajmuje więcej czasu. Zasięg jest więc naszym przyjacielem i wrogiem. Jednocześnie. 
Drugim minusem, jest dostęp do jednego tylko modelu kampanii, czyli wszystko albo nic. No, z tym nic nie zrobimy. 
Trzecim i ostatnim, są wspomniane wcześniej ograniczenia regionalne, które niektórym mogą przysporzyć trochę dodatkowej i zupełnie niepotrzebnej gimnastyki 
 
 

6. Indiegogo

Prowizja: 5% zebranej kwoty + 3% bramki płatności 
Dostępne modele: wszystko albo nic, bierzesz, ile zbierzesz 
Dodatkowe usługi: – 
Region: świat  
 
Alternatywą dla Kickstartera jest Indiegogo – również bardzo rozpoznawalna międzynarodowa platforma, która rozwiązuje aż dwa, z trzech problemów Kickstartera. Po pierwsze, jest dostępna dla wszystkich i wszędzie, mamy więc mniej gimnastyki. Po drugie, do dyspozycji oddane są nam dwa modele kampanii, podobnie jak na Wspieram.to i OdpalProjekt. 
Dalej jednak jest już podobnie jak w przypadku Kickstartera, czyli cała sprawa związana z pre-launchem, zasięgami, budowaniem kampanii… Jest trudniej, ale w zamian otrzymujemy większe zasięgi – jak zwykle to w życiu bywa: “nie ma nic za darmo”. 
Mniejsza jest też kontrola platformy, a zbiórki raczej podlegają audytowi w przypadku zgłoszenia przez użytkowników naruszenia regulaminu. 
Prowizja niższa niż w przypadku polskich platform, ale i ryzyko większe – na Indiegogo odpalanych jest więcej kampanii niż na wszystkich polskich stronach razem wziętych (po przeliczeniu więc, po prostu stać ich na niższe opłaty). 
Forma czysta, a platforma bardzo czytelna. I to tak naprawdę wszystko co można powiedzieć, bo tych różnic w stosunku do Kickstartera nie jest znowu tak dużo. Polecana dla bardziej ambitnych projektów z mocnym zacięciem do zagranicznej ekspansji. 
 
 

Kiedy wybrać platformę polską, a kiedy zagraniczną? 

 
Teraz jednak obiecana na początku odpowiedź na pytanie – kiedy wybrać polską, a kiedy zagraniczną platformę? 
 
To pytanie może się wydawać banalne – zawsze zagraniczna, bo tam jest więcej kasy. Przynajmniej tak mówi niemal każdy “specjalista” z internetu. Nie wiem ilu z nich rzeczywiście miało coś wspólnego z crowdfundingiem, ale prawda jest taka, że nie przy każdym projekcie wyjście za granicę kraju będzie skuteczne. 
Polską platformę wybrać należy przy finansowaniu wszelkich lokalnych akcji, co jest logiczne. Co z resztą? Książki, filmy, muzyka i inne kreatywne projekty polecałbym jednak realizować w Polsce. Nakłady na marketing, czas poświęcony na przygotowanie wszystkiego oraz osiągnięcie odpowiednich zasięgów są po prostu łatwiejsze, szybsze i pewniejsze. 
Co z grami? Z nimi sytuacja ma się różnie. Przy ich realizacji można pokusić się o zagraniczne platformy, wciąż jednak mówimy tu o problemie zasięgów, bo w dużej mierze ograniczamy te pochodzące z polski. Dlatego właśnie rosnącą popularnością cieszą się zbiórki organizowane jednocześnie na polskiej i zagranicznej platformie, z połączonymi osiągnięciami (osiągnięcie poziomu na jednej platformie automatycznie odblokowują ją na drugiej). W przypadku wielu projektów jest to coś, co może się sprawdzić, natomiast wtedy polecałbym skorzystać z tych oferujących model “bierzesz, ile zbierzesz”. 
Kiedy więc wybrać wyłącznie platformę zagraniczną? Kiedy mamy duży projekt i planujemy wyjść z nim za granicę, przez co Kickstarter czy Indiegogo są dla nas jedyną opcją. Mówimy więc o zaawansowanych projektach technologicznych, start-upowych, gadżetach, grach, etc. Niedużo, ale uwierzcie, że oszczędzi Wam to sporo czasu. Byłem świadkiem bardzo wielu świetnych projektów, które po prostu zniknęły na Indiegogo w gąszczu innych kampanii. Oczywiście nie należy przekreślać żadnej zbiórki, ale pamiętajcie, że wpłata zza granicy, to również wysyłka za granicę. 
 
Jeśli więc masz projekt i nie wiesz do końca co z nim zrobić i którą platformę wybrać – napisz do nas, a my coś doradzimy! 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *