image1Elon Musk, Mark Zuckenberg, Jack Dorsey, Mark Cuban, Peter Thielâ?| To tylko kilku z najwiekszych znanych dzisiaj przedsiebiorców miliarderów, którzy swoje pierwsze fortuny zbili na budowie stron internetowych. Dotcom. Tak nazywana jest era w swiecie startupów, która przyniosla ogromne majatki wielu dzisiejszym bogaczom i zostawila rzeczywistosc jaka znalismy zupelnie inna na zawsze.

 

Mamy rok 2016 i bez internetu nie wyobrazamy sobie zycia. Szczerze â?” to zupelnie nowa potrzeba, która stala sie równie niezbedna co jedzenie. Wiem po sobie, ze kiedy trace internet w telefonie, co nie pozwala mi byc w kontakcie ze swiatem, zalewa mnie fala nienawisci do operatora. Swoja droga, mój operator ma bardzo slaby internet wiec nie polecam. Zastanawialiscie sie jednak kiedys nad przeszloscia? Kiedy internetu i komputerów nie bylo w skali jaka znamy? To w koncu wcale nie tak odlegle czasy.

 

Poczatki

 

Mialem 7 lat, kiedy w moim domu zagoscila pierwsza stacjonarka. Wielki i toporny sprzet, ekran z kineskopem rodem z lat 70â?T i Windows 95. Jeden z pierwszych komputerów wsród moich kolegów. Parametrów nie pamietam, ale podejrzewam, ze mój iPhone jest kilkanascie razy mocniejszy niz tamten sprzet. Wtedy jednak to bylo wszystko czego potrzebowalismy z bratem.

Byly to tez dla nas poczatki kontaktu z abstrakcyjna funkcja internetu. Przez kabel, który mama wykorzystywala by dzwonic do babci, moglismy ogladac rózne rzeczy na ekranie naszego komputera. Cos wtedy zupelnie nowego, raczkujacego. Uczylismy sie szybko i rozwijalismy wraz z internetem. Dzieki temu, ze rodzice zapewnili nam dostep do neta, oboje z bratem, jak wiekszosc dzieciaków, zostalismy komputerowymi maniakami. Czasy byly jednak inne niz dzisiaj – duzo wiecej trzeba bylo robic samemu, gdyz gotowych urzadzen jeszcze nikt nie tworzyl na znana nam dzisiaj skale. O zagranicznych stronach dowiadywalismy sie pózno, gry trzeba bylo sciagac ze stron ich twórców przez wiele dni. Dlatego bawilismy sie inaczej. Pisalismy w programach, bawilismy sie w proste programowanie. Mojemu bratu weszlo to mocniej w krew za sprawa starszych kolegów. Rozumieli wiecej niz dzieciak, którym wtedy bylem. Jednak musze przyznac, ze wciaz nie szlo mi najgorzej i rzeczy takie jak strony internetowe tworzylem jeszcze jako smarkacz. Wydawalo nam sie, ze budujemy swiat od nowa i ze wiecej sie juz nie da.

To co dzialo za oceanem, bylo jednak nieporównywalnie wiekszeâ?|

 

Banka internetowa

 

Wszystko co w nazwie ma slowo â?˜bankaâ?T kojarzy sie raczej srednio. I w sumie tutaj nie jest inaczej, chociaz patrzac z szerszej perspektywy â?” nasz swiat wyglada w ten sposób, dzieki temu wlasnie okresowi. Lata 1995-2001 nosza miano ery dotcomów, czyli czasów szybkiego i agresywnego rozwoju internetu. Kiedy zaglebimy sie w temat, zobaczymy obraz chaotyczny, niewyrazny, mocno zakrapiany alkoholem i wspomagany narkotykami. Jego owoce mozemy jednak zbierac do dzis.

Era dotcomów to czas, kiedy finansisci i inwestorzy dojrzeli ogromny potencjal w rosnacym zainteresowaniu internetem. Wtedy wszyscy jednym glosem uznali, ze internet to najwazniejsze odkrycie w dziejach ludzkosci od czasu wynalezienia kola i ze nalezy wpompowac miliardy dolarów w jego rozwój. Jak tez wiadomo, najlatwiej wyciagnac profity, gdy zainwestuje sie mniej na poczatku tworzenia dzialalnosci, niz pózniej, gdy zyskuje ona realna wartosc. Scigano sie wiec w kupowaniu mlodych firm, niekiedy nawet takich, które posiadaly jedynie pomysl z zerowym zaawansowaniem w realizacji.

Nie bede sie tu jednak rozpisywac na temat tamtych czasach, bo nic merytorycznego nam to nie da. Czasy te skonczyly sie w momencie kryzysu, kiedy okazalo sie, ze ogromnej czesci wplaconych pieniedzy nie da sie odzyskac, ze wiekszosc kasy przepadla na imprezy. Dolina Krzemowa zamarla. Kurek zostal zakrecony.

Nie wszyscy jednak stracili. Masa utalentowanych deweloperów zgarnela majatki, tworzac w tamtym okresie wartosciowe strony, z których korzystamy do dzis (lub z mechanizmów, które zostaly w nich uzyte). Oczywiscie i po erze banki powstalo wiele przydatnych narzedzi, na których zarobiono fortune, czego przykladem jest facebook. To wszystko jednak przeszlosc.

 

Era dotcomów juz nie wróci?

 

Nie jest jednak tak, ze wszystko zostalo juz wtedy napisane, wynalezione i nic nie da sie juz zrobic. Internet sie rozwija, a coraz prostsze tworzenie stron internetowych wciaz zacheca do inwestowania w ten sektor. Trudniej jest jednak o tak wielkie pieniadze. Wiec tak, era dotcomów dobiegla konca, po czym odrodzila sie na nowo w troche innej formie. Dzis mamy blogi, mikroblogi, fanpage. Cala masa miejsc, w których mozemy kreowac swój biznes. Warto miec na niego dobry pomysl, gdyz scena internetowa to juz nie to samo co kiedys.

Gdy Elon Musk tworzyl Zip2, bylo to cos zupelnie innowacyjnego. Dzis podobnych narzedzi w internecie znajdziemy cale mnóstwo. O konkurencje dzis latwiej. Jednak dzieki Apple my, mlodzi, mamy swoja wlasna ereâ?|

 

Aplikacje

 

image 2Strony internetowe wypelnily ogromna przestrzen jaka stworzyla siec. Pomysly gonily pomysly â?” gonia do dzis. Jednak internet sie zmienil. Dzis strona nie robi na nikim wrazenia i aby na niej zarabiac ogromna kase, musi niesc za soba jakas innowacyjna usluge.

Wydawac by sie wiec moglo, ze jestesmy na przegranej pozycji. Kiedy jednak przyjrzymy sie swiatu dokladniej zobaczymy, ze tragedii nie ma.

 

Apple

 

W roku 2007 w San Francisco koncern technologiczny z Cupertino zaprezentowal pierwszego iPhona. Wtedy tez przedstawiono ludziom wizje aplikacji â?” czegos pomiedzy programem, a strona internetowa. Hola, hola mistrzu. Mylisz sie! Aplikacje istnialy przed produktem Apple ty fanboju! Tak, racja. Oczywiscie, ze istnialy. Jesli jednak ktos wskaze mi przydatna aplikacje, która powstala przed iPhoneâ?| Sek w tym, ze choc Apple nie wymyslilo tej idei, to tak naprawde tylko dzieki nim osiagnely one taki sukces.

Na poczatku tego tysiaclecia biznesem samym w sobie mogla byc strona internetowa. To wlasnie one najczesciej kojarzone byly startupami. Dzis podobnie jest z aplikacjami. Strony same w sobie innowacji nie wprowadzaja â?” ich twórcy zazwyczaj zmuszeni sa posiadac jakas ciekawa usluge. Aplikacje natomiast same w sobie sa juz czyms, na czym stosunkowo latwo zarobic. O modelach biznesowych w odniesieniu do nich w oddzielnym tekscie.

Chcialbym wam jednak dac do zrozumienia, ze po raz kolejny stoimy na zyle zlota, nowej erze, mniej agresywnej, mniej kontrowersyjnej, ale wciaz okrutnie dochodowej. Jesli wiec ktos z was mysli nad wlasnym nowym startupem-usluga, warto zastanowic sie, czy jest opcja przekucia tego w aplikacje na pewnym etapie. To juz dzis chleb powszedni, przywyklismy do tego. Dlatego musimy korzystac. Dostalismy wlasna szanse na miliony. Tak dorobil sie Uber i cala jego konkurencja z nowym Juno na czele. Tak dorobil sie Snapchat, który w sumie konkurencji nie ma. Tak budowane sa nowe spolecznosciówka, programy graficzne. Aplikacja pozwala nam na wiecej, niz cokolwiek innego dzisiaj. Dlategoâ?| Era dotcomów umarla, niech zyje era aplikacji!